Podróżujemy coraz więcej. Tam i z powrotem, a czasem, choć rzadziej, tylko w jedną stronę. Dla niektórych odwiedzanie nowych miejsc na ziemi to niepohamowana pasja, innych, niczym tytułowego hobbita do podróży zmusza wyższa siła. Niekoniecznie ratowanie świata, ale jednak jakaś ważna sprawa. Tak czy inaczej podróżować chcemy sprawnie, szybko i przede wszystkim tanio. Piesza niekończąca się wędrówka przez góry i lasy odpada, nawet w roli kompana tak zacnej  ekipy, jaką jest drużyna pierścienia. Tamci nie mieli wyjścia, my mamy. A wybierać jest w czym, bo z polskich lub niemieckich lotnisk latać można już wszędzie. Do tego dochodzą oferty first lub last minute, które potrafią zaskoczyć ceną na tyle, że patrząc w monitor przez dobrą chwilę przecieramy oczy. Kto by pomyślał, że z Katowic do Dubaju można się wybrać za 349 zł albo z Frankfurtu do Nowego Jorku za 831zł? A można, tylko trzeba być czujnym. 

Zatem jak znaleźć tanie loty w wymarzony rejon świata? Jest kilka wytycznych, które należy wdrożyć w trakcie poszukiwań, być może do tej pory prowadzonych po omacku.

Dla cierpliwych

Hobbit podróżujący kucem lub na nogach mógł wczesnym rankiem wstać, pomyć naczynia, spakować tobołek i ruszyć przed siebie. W przypadku poszukiwania tanich lotów taka spontaniczna opcja odpada.   Pomijając oferty first i last minute, należy bowiem planować podróż ze sporym wyprzedzeniem czasowym. Już nawet 6 miesięcy przed wylotem można kupić bilet u przewoźników oferujących tanie przeloty. Cena wówczas może być nawet trzykrotnie niższa od biletu kupowanego na kilka tygodni przed wylotem. 

Dla elastycznych

A co ze wspomnianymi promocjami? Czy na nie czekać czy nie, to pytanie głównie do tych, którzy są w stanie dopasować swoją podróż do momentu, gdy upragniona tańsza oferta się pojawi. Gdy urlop w pracy mamy z góry ustalony będzie to trudniejsze do wykonania. W oczekiwaniu na ciekawą ofertę należy jednak cały czas śledzić strony internetowe linii lotniczych i wyszukiwarki tanich lotów. Jest to zadanie wymagające trzymania ręki na pulsie. Owszem, nasz poczciwy hobbit musiał wykazać się o wiele większą wytrwałością w podróży obfitującej w takie niebezpieczeństwa jak trolle czy smok. Ale z drugiej strony, czy nasza walka z całą rzeszą chętnych by skraść nasz cenny skarb w postaci biletu na Majorkę za niecałe 100 zł jest mniej godna docenienia?

Dla sprytnych

Gdzie szukać tanich lotów? Wyszukiwarki tanich połączeń to zdecydowanie najodpowiedniejsze miejsce do poszukiwań interesujących nas lotów.  Większość jest darmowa, ale są też i płatne programy komputerowe posiadające znacznie więcej opcji ułatwiających nam wyszukiwanie i planowanie. Przyznam, że do tej pory nie wiem w jaki sposób drużyna pierścienia przemierzyła góry i krainy bez internetu i mapy. Całe szczęście my możemy sobie ułatwić życie korzystając z pomocy internetu na każdym etapie podróżowania. Nie przegapimy dzięki temu nie tylko tanich lotów, ale też ciekawych lokalnych wydarzeń i miejsc no i oczywiście najlepszych jadłodajni.

Dla żądnych przygód

Aby tanio przemieszczać się warto rozważyć także loty składane. Trzeba przy tym mocniej pogłówkować, ale jak już ustaliliśmy wcześniej, jesteśmy przecież sprytni. Takie loty to nic innego, jak łączenie poszczególnych odcinków lotu różnymi liniami lotniczymi np. wylot z jednym przewoźnikiem powrót z innym. Ta opcja oczywiście sprawdza się wtedy, gdy na danej trasie lata kilka linii lotniczych. Ważną kwestią do wzięcia pod uwagę jest też lotnisko, z którego wylatujemy i na które wracamy, bo czasem okazują się to być dwa różne miejsca. Dodatkową opcją jest też Smart Connection, czyli lot z przesiadkami łączący różnych przewoźników na naszej trasie. Przesiadki pozwalają czasem pozwiedzać zupełnie nieplanowane miejsca jeśli oczywiście przerwa między lotami na to pozwala. Innymi słowy, czasem kucykiem, czasem łodzią, a i miotła Gandalfa może się przydać.

Dla jeszcze bardziej oszczędnych

Dla niektórych na bilecie się nie kończy i oszczędności poszukiwane są także w obszarze opłat dodatkowych, typu bagaż czy ubezpieczenie. W kwestii jak szukać tanich lotów oczywiste jest, że patrzymy na najtańszą wersję pozwalającą nam osiągnąć cel. Jednak w temacie innych opłat wszystko jest już indywidualną sprawą, może czasem bardziej skomplikowaną, ale niekoniecznie. Nie oszczędzajmy tych 100-150 zł bez zastanowienia. Bagaż podręczny jako nasz jedyny bagaż nie sprawdzi się w wyprawie w odległe miejsca na kilka tygodni. Szczególnie jeśli nie mamy gwarancji plażowej pogody pozwalającej zabrać jedynie klapki i bikini czy slipy. Ubezpieczenie odciąża nas natomiast trochę od stresu związanego z tym na co nie mamy wpływu. Zaginiony czy uszkodzony bagaż, odwołany lot to tylko kilka z takich sytuacji. Warto nie zaprzątać sobie nimi głowy bo urlop przecież nie od tego jest. Nasz Hobbit owszem mało zabrał, ale czy w filmie choć raz się przebrał?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *