Autostop w miejscach, gdzie nie było dostępu do publicznego transportu od dawien stanowił sposób na przemieszczanie się. Nim jeszcze pojawiły się samochody, ludzie wskakiwali do przejeżdżających pociągów, by szybciej dostać się w jakieś miejsce. Jednak współcześnie ten sposób podróżowania stał się modny dla tych wszystkich młodych i starszych, którzy chcą przeżyć przygodę życia, poznać jak najwięcej ludzi i miejsc, ale też oczywiście zaoszczędzić. Dzięki temu, że dostęp do internetu właściwie jest nieograniczony, ludzie decydujący się na taką podróż mogą skorzystać z licznych porad, jak się do niej przygotować i jak opracować plan dla siebie. Bo nie można zignorować faktu, że jazda autostopem to też ryzyko, należy więc tak opracować podróż, by jak najbardziej zminimalizować zagrożenia.

Przyjaciele autostopowicza

Stacja benzynowa 

Podróżując autostopem, szczególnie autostradami, trzeba się liczyć z tym, że najczęściej będziemy wysadzani na stacji benzynowej. Generalnie to dobrze, bo to miejsca, na których zawsze ktoś jest, a i sporo aut jest zaparkowanych, kierowcy wysiadają, odpoczywają. Można poprzyglądać się im i rejestracjom, popytać dokąd jadą i na tyle urzekająco się zaprezentować, by zapragnęli naszego towarzystwa w dalszej podróży. Tego wszystkiego zrobić się nie da, gdy auto w ciągu sekundy mija nas na drodze. Stacja benzynowa to też miejsce, gdzie możemy czuć się bezpiecznie, a do tego zawsze z czymś do jedzenia i prawie zawsze z prysznicem, z którego można skorzystać.

Spanie autostopowicza

Na dłuższą metę sen pod gołym niebem nie sprawdzi się. Owszem, będzie to atrakcja dnia, jeśli akurat uda nam się na trasie natrafić na plażę, na której nie tylko się wykąpiemy, ale też w nocy podziwiać będziemy gwieździste niebo. Jednak podróżując w głębi lądu raczej na takie luksusy liczyć nie możemy. I tu macha do nas łapką namiot, jako drugi przyjaciel pomocny w naszej wyprawie. Zniesie wiatry i deszcze i można go rozbić praktycznie wszędzie, bo i w miastach znajdą się odpowiednie tereny i przy drogach wylotowych z miast, przy których zdecydowanie lepiej jest się ustawiać niż w centrach, gdzie niewiele wskóramy. Przy wspomnianych stacjach benzynowych też przeważnie znajdzie się jakiś zielony skwerek.

Kartonów nigdy za wiele

Nie chodzi tu o budowanie z nich miejsca na nocleg, ale o zoptymalizowanie komunikacji i zminimalizowanie energii wydatkowanej na machanie kciukiem, które szczególnie w upalny dzień może być męczące. Na kartonie mazakiem piszemy miejscowość, tudzież ogólnie kraj stanowiący nasz cel lub etap dłuższej podróży i od razu dla przejeżdżających kierowców jesteśmy bardziej czytelni. A wiadomo, poczciwy karton pomocny też chce być, posłuży nam jako siedzisko czy stolik do zrobienia jedzenia.

Mapa – dobry towarzysz

Jak już zostało wspomniane, internet jest bardzo pomocny w podróży autostopem. Ale co jeśli w jakimś miejscu go zabraknie? Tak przecież bywa. Albo nasze urządzenie do korzystania z internetu się zmęczy, czyli w języku elektroniki, bateria się wyładuje? Wtedy schowana w plecaku mapa okaże się jak znalazł. Warto jednak zawczasu się z nią zaznajomić, może nawet nakreślić na niej planowaną trasę. Szybciej wtedy odnajdziemy na niej miejsce, gdzie aktualnie się znajdujemy.

Bezpieczeństwa nigdy za wiele

Niewątpliwie najlepszym przyjacielem w naszej podróży będziemy my sami. Musimy zatem przemyśleć na co uważać wybierając autostop, jako nasz środek transportu. Przede wszystkim nie wybierajmy do łapania stopa miejsc niebezpiecznych, grożących kolizją, typu zakręty, autostrady, miejsca bez bezpiecznych zjazdów dla aut, gdzie jest ich dużo i jadą szybko. Po pierwsze ryzykuje się wypadek, ale po drugie, myślący kierowca, nawet jakby chciał, nie zabierze nas uznając, że ryzyko zatrzymania się w danym miejscu jest zbyt duże. I tak będziemy tkwili godzinami. Autoprezentacja z naszej strony też ma znaczenie. Uśmiech, nie budzący podejrzeń, albo i niemoralnych skojarzeń, ubiór, to też czynniki zwiększające nasze bezpieczeństwo. No a przede wszystkim, nie cieszmy się jak głupki z każdego zatrzymującego się auta. Słuchajmy swojej intuicji, obserwujmy kierowcę, nawiążmy z nim wstępną rozmowę. W razie jakichkolwiek wątpliwości po prostu nie wsiadajmy. No i na koniec kamizelka odblaskowa to niezbędnik bezpiecznego autostopowicza.

Gdy rodzina czy znajomi słyszą słowo autostop mogą złapać się za głowy rozważając niebezpieczeństwa na nas czyhające oraz ogólnie nasze szaleństwo. Mogą też posypać się porady i pewnie niektórych z nich warto posłuchać. Bo kto, jak nie troskliwa mama, wpadnie na pomysł zabrania nie tylko ubrań przeciwdeszczowych, ale i pokrowca na plecak? Albo czapka z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne też nie stanowią w naszej głowie priorytetów, a mogą okazać się zbawienne w podróży latem. Dodatkowo latarka chociażby do rozbijania namiotu po zmierzchu, grzałka do zrobienia herbaty, a może i powerbank, by nie zaskoczyło nas rozładowane urządzenie z internetem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *